Skip to main content

Choć GUS zdążył pokazać dopiero dane za pierwsze półrocze 2026 roku, to już wiemy, że turyści zostawili w Polsce ponad 40 miliardów złotych. Z tego nawet około
12 miliardów to były wydatki na noclegi. Jeśli w drugim półroczu koniunktura będzie równie dobra, to posiadacze hoteli, pensjonatów i innych obiektów noclegowych zamkną 2026 rok rekordowymi wynikami inkasując nawet ponad 30 miliardów złotych.

Wydatki turystów rosną bardzo wyraźnie już od kilku lat. W pierwszym półroczu turyści krajowi i zagraniczni zostawili w naszym sektorze turystycznym potężną sumę ponad 40 miliardów złotych – wynika z szacunków GUS. Jest to wynik o niemal 12% wyższy niż przed rokiem. Sprzyjają temu rosnący ruch turystyczny oraz coraz wyższe stawki za usługi turystyczne i noclegowe.

Ten rok może być rekordowy

Już to są imponujące wyniki, a tym ciekawiej robi się, gdy rodzime statystyki odniesiemy do tych z innych krajów europejskich. Takie właśnie porównania plasują bowiem Polskę na miejscach skrajnych. Okazuje się bowiem, że z jednej strony Polska ma najniższe w UE nasycenie miejscami noclegowymi w obiektach hotelowych, a z drugiej – wskaźnik ten rósł u nas najszybciej w UE.

Przy czym dane te to wstępny szacunek GUS za jedynie pierwszych sześć miesięcy roku – to znaczy, że w tym podsumowaniu nie mamy jeszcze wyników wakacyjnych, kiedy ruch turystyczny sięga szczytu. Jeśli dynamika z pierwszego półrocza utrzyma się również w kolejnych miesiącach, to w całym 2026 roku wydatki turystów mogą przekroczyć nawet 105 miliardów złotych. Byłby to rekord. Dla porównania w 2025 roku było to około 95 mld złotych, w 2024 roku 86 mld złotych, a w 2023 roku 78 mld zł. Warto jeszcze przypomnieć, że przed epidemią (w 2019 roku) turyści wydali w Polsce wyraźnie mniej, bo niecałe 68 miliardów złotych.

Trzy województwa odpowiadają za prawie połowę rynku turystycznego

Eksperymentalne dane GUS przedstawiają jednak nie tylko dane na temat wydatków turystów w skali całego kraju, ale idą dalej. Urząd pozwala też spojrzeć na szacunki dla poszczególnych województw. Dzięki temu wiemy, że turyści najwięcej pieniędzy zostawili w pierwszym półroczu w małopolskim (7,2 mld zł), mazowieckim (6,7 mld złotych) i dolnośląskim (4,1 mld złotych).

Na te trzy województwa przypada łącznie ponad 44% wydatków wszystkich turystów. Na drugim biegunie mamy takie województwa jak opolskie, świętokrzyskie i lubuskie, gdzie turyści zostawili łącznie niemal o połowę mniej pieniędzy niż na samym Dolnym Śląsku.

Noclegi to trochę mniej niż 30% wydatków z kieszeni turystów

Co ważne, szacunki te dotyczą tylko wyjazdów co najmniej dwudniowych, a więc takich, w ramach których niezbędne było również znalezienie noclegu. W żadnym wypadku nie znaczy to jednak, że w pierwszym półroczu wydatki turystów na hotele czy pensjonaty opiewały na wcześniej wspomniane prawie 41 mld złotych. Na podstawie danych GUS można szacować, że na zakwaterowanie turyści przeznaczają przeciętnie niecałe 30% swoich wyjazdowych budżetów. W 2025 roku wydatki na ten cel pochłaniały wg szacunków 5S Invest około 29% pieniędzy wydawanych przez turystów.

Jeśli w bieżącym roku statystyki będą podobne, to już dziś można szacować, że turyści na noclegi zdążyli do czerwca wydać około 12 miliardów złotych, a to wszystko jeszcze przed podsumowaniem wakacji. Jeśli lepsza niż przed rokiem koniunktura utrzyma się w kolejnych miesiącach, to w bieżącym roku na noclegi turyści mogą wydać nawet ponad 30 miliardów złotych. Byłby to rekord, a przy tym wynik o kilkanaście procent wyższy od tego z 2025 roku. Przy czym znowu – warunkiem jest to, aby wzmożony popyt na noclegi utrzymał się w całym drugim półroczu. I choć dane za lipiec sugerują, że właśnie taką ścieżką podążamy, to jest o wiele za wcześnie, aby twardo stawiać taką prognozę.

Zespół Analiz 5S Invest

5s.com.pl